Czwartek, 23.02.2017, imieniny: Damiana, Romana, Romany

Ruszył proces zwolnionych po aferze porodowej lekarzy i położnych przeciw szpitalowi

Ruszył proces zwolnionych po aferze porodowej lekarzy i położnych przeciw szpitalowi
Przed Wydziałem Pracy Sądu Rejonowego w Starachowicach rozpoczęła się sprawa personelu szpitalnego oddziału ginekologiczno – położniczego, zwolnionego dyscyplinarnie po skardze pacjentki na pozostawienie jej bez opieki w czasie porodu martwego dziecka. Pracownicy uważają się za pokrzywdzonych, domagają się powrotu do pracy i odszkodowań. Jednak poszkodowana pacjentka, która była pierwszym świadkiem procesu, nie kryła żalu do lekarzy i położnych. Stwierdziła, że za takie podejście do swoich obowiązków, słusznie zostali zwolnieni.

Rozprawa lekarzy, pielęgniarek i położnych oddziału ginekologiczno - położniczego przeciwko szpitalowi w Starachowicach to pokłosie porodu, który miał miejsce 2 listopada 2016 roku. Mieszkanka Stawu Kunowskiego oskarżyła personel o pozostawienie jej bez opieki w czasie rodzenia martwego dziecka. W rezultacie do rozwiązania miało dojść na szpitalnej podłodze, a przy kobiecie był w tym czasie tylko mąż. Dyrektor szpitala zwolnił dyscyplinarnie z pracy cały personel mający tego dnia dyżur; w sumie 9 osób. Ośmioro z nich: ordynator, jedna z lekarek, pielęgniarka oddziałowa i 5 położnych rozpoczęło sądową walkę ze szpitalem.

 

Medycy domagają się odszkodowań, a położne przywrócenie do pracy i wypłaty wynagrodzeń za czas bezrobocia. Pierwsza rozprawa zwolnionego personelu odbyła się wczoraj przed Wydziałem Pracy Sądu Rejonowego w Starachowicach. Na świadków wezwano poszkodowaną pacjentkę oraz jej męża.

Dyrektor starachowickiego szpitala Grzegorz Fitas, który osobiście zwolnił cały personel ginekologii i położnictwa obecny w pracy w dniu dramatycznego porodu, nie stawił się osobiście w sądzie, by bronić swoich racji. Reprezentował go pełnomocnik prawny.

 

Prawnicy reprezentujący zwolniony personel wnieśli o utajnienie procesu.

 

Sędzia odrzucił jednak wniosek o tajność rozprawy.

 

Zeznająca jako świadek pacjentka przypomniała, że zgłosiła się do szpitala w Starachowicach, ponieważ zaniepokoił ją brak ruchów płodu. Po stwierdzeniu przez lekarzy, że dziecko jest martwe, następnego dnia przygotowano ją do porodu siłami natury. Właśnie w tym czasie, jak twierdziła, spotkała się z obojętnością personelu, a zwłaszcza jednej z położnych.

 

Twierdziła, że położna była przy niej ostatni raz, kiedy odeszły wody płodowe. W czasie porodu została bez opieki lekarskiej. Pani Izabela przyznała, że lekarka przeprosiła ją za zaistniałą sytuację tłumacząc, że była w tym czasie zajęta. Na rozmowę zaprosił ją również ordynator.

 

Pani Izabela nie kryła żalu do pracowników oddziału.


Mąż pacjentki potwierdził, że jego wielokrotne prośby o pomoc rodzącej żonie napotykały na obojętność.

 

Mężczyzna zeznał również, że położna nie chciała podać żonie środków przeciwbólowych.


Kolejna rozprawa zwolnionych pracowników sądzących się ze szpitalem odbędzie się 21 lutego.

Tv Starachowice
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

ccc
ccc 17.02.2017, 01:33
Dlaczego piszesz że poszkodowana piła skoro nie znasz kobiety,a śmiem twierdzić że nie znasz dlatego że wypisujesz takie brednie.Następnym razem zastanów się trzy razy zanim coś napiszesz
ol
ol 16.02.2017, 00:15
Szkoda ze jej nie transmitują bo chętnie bym wysłuchała wszystkiego.
Ofiara Pniaka
Ofiara Pniaka 15.02.2017, 22:58
Brońcie się przed sędzią Pniakiem! Nazwisko znaczące!
Do Ada
Do Ada 15.02.2017, 20:08
Wypowiedź na poziomie..."życzę Tobie i Twoim dzieciom tego samego" ... widać że taka sama patologia się odezwała jak Ci poszkodowani rodzice!
Kajka
Kajka 17.02.2017, 11:33
Sama jesteś patologia. Nie znasz tych rodziców to zamilcz!
abc
abc 15.02.2017, 19:40
Cyt. "szkoda ze kobieta nie powie prawdy ze całą ciąże piła i po sekcji zwłok noworodka był alkohol w jego organizmie" - a jaki to ma wpływ na skandaliczne warunki w jakich doszło do porodu? czy jej pomoc się nie należała? Czy ktoś pomyślał o godności tego martwego dziecka?
xyz
xyz 15.02.2017, 18:45
szkoda ze kobieta nie powie prawdy ze całą ciąże piła i po sekcji zwłok noworodka był alkohol w jego organizmie.A nikt nie napisze prawdy że kobieta była sama na sali i dobrze dawno wiedziała ze rodzi martwe dziecko.I nikt nie przedstawi zeznań kobiet z oddziału że nic nie było słychać że ktoś potrzebuje pomocy.że ktoś rodzi.Ale lepiej rozdmuchać sprawe a sprostowań już nikt nie napisze.Pielęgniarki zawieszone ale lekarze już od dawna pracują w pobliskich szpitalach.Gratulacje dla Pana dyrektora może trochę warto posłuchać swoich poddanych a nie tylko osób trzecich
Ada
Ada 15.02.2017, 19:50
Jak masz takie wiadomości to najpierw się przedstaw. W prokuraturze chętnie cie wysłuchają, a nie na forach internetowych i to anonimowo bzdury jakieś piszesz. zyczę tobie i twoim dzieciom tego samego co przeżyli Iza i Marcin

Pozostałe