W uroczystości zorganizowanej przez związkowców z Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność w MAN BUS wzięła udział delegacja z ramienia poseł Agaty Wojtyszek. W imieniu pani poseł kilka słów o dramacie polskiej społeczności na Wołyniu powiedziała Maria Niedopytalska.
Polacy ginęli w potwornych męczarniach, często śmierć poprzedzona była torturami – tak, jakby oprawcy szukali przyjemności w zadawaniu bólu. Umierającym towarzyszył śmiech morderców. Ofiarami były całe rodziny – mężczyźni, kobiety w ciąży, dzieci.
Jan Seweryn – organizator wydarzenia – odczytał wspomnienia ocalałego z ludobójstwa – pana Kazimierza Panka. Nie będzie przebaczenia, jeśli nie ma skruchy – mówił Jan Seweryn.
11 lipca był apogeum mordu na bezbronnej ludności polskiej. Kwiaty i znicze to to zaledwie ułamek tego, co jesteśmy im winni. Najważniejsza jest pamięć.







Napisz komentarz
Komentarze