Poszukiwania z wykrywaczem metalu to zawsze nieprzewidywalna przygoda. Wychodząc „w teren”, uczestnicy nigdy nie wiedzą, czy natrafią na drobny guzik, fragment amunicji, czy też coś, co zapisze się w historii na zawsze. Takim momentem okazał się 7 grudnia dla dyrektora III Liceum Ogólnokształcącego w Starachowicach, który z dumą reprezentuje Grupę Ochrony Zabytków „Fort”. To, co miało być kolejnym, zwykłym spacerem z wykrywaczem, przerodziło się w spektakularne odkrycie, które połączyło pasję z historią regionu.
Członkowie „Fortu” doskonale wiedzą, że samo poszukiwanie bez solidnego przygotowania byłoby nieskuteczne. Dlatego każdy wypad poprzedza wnikliwy research i zgłębianie wiedzy teoretycznej o miejscach, które odwiedzają. Poszukiwacze nie ograniczają się tylko do fizycznego kopania w ziemi – każdy artefakt, który ujrzy światło dzienne, jest analizowany i włączany w szerszy kontekst historyczny.
Za każdym znaleziskiem kryje się większy cel niż tylko ekscytacja odkrycia. Dla członków „Fortu” to przede wszystkim możliwość poszerzania wiedzy o przeszłości, dokumentowania i utrwalania lokalnej historii, tak aby kolejne pokolenia mogły czerpać z niej pełną lekcję i inspirację. W ten sposób zwykła pasja staje się żywym pomostem między teraźniejszością a historią regionu.







Napisz komentarz
Komentarze