Rok pracy, blisko trzy miesiące poświęcone każdej postaci i dbałość o najmniejszy detal – tak powstaje wyjątkowy Poczet Jagiellonów autorstwa Marcina Bondarowicza. Projekt zbliża się do finału i jest jedną z pierwszych prób przedstawienia rzeczywistego wyglądu polskich władców, wykraczając poza utrwalone przez lata wyobrażenia.
Jak przyznaje sam artysta, praca nad rekonstrukcjami przypominała warsztat rysownika policyjnego. Różnica polegała jednak na tym, że nikt nigdy nie widział tych postaci na własne oczy. Zadanie dodatkowo utrudniał brak możliwości przeprowadzenia badań szczątków większości władców, co wykluczało analizę ich wyglądu na podstawie materiału kostnego. Początkowo realizacja projektu wiązała się z dużym ryzykiem i wymagała ogromnej odwagi. Twórca musiał zmierzyć się nie tylko z ograniczoną ilością materiałów źródłowych, ale także z utrwalonym przez pokolenia wizerunkiem monarchów, wykreowanym przez Jana Matejkę, którego obrazy były przede wszystkim artystyczną interpretacją.
Marcin Bondarowicz podkreśla, że Poczet Jagiellonów jest najważniejszym projektem w jego dotychczasowej karierze i prawdziwym kamieniem milowym. Jego zdaniem przedsięwzięcie ma znaczenie nie tylko artystyczne, ale również historyczne, ponieważ otwiera nową perspektywę w spojrzeniu na jedną z najważniejszych dynastii w dziejach Polski. Rosnące zainteresowanie projektem oraz jego prezentacja podczas wydarzeń historycznych pokazują, że praca znajduje uznanie zarówno wśród historyków, jak i odbiorców.
Artysta zaznacza również, że projekt nie jest zamkniętym rozdziałem. Jeśli w przyszłości rozwój technologii pozwoli na dokładniejsze badania grobów królewskich i pozyskanie nowych danych, jest gotów wrócić do swoich rekonstrukcji i uzupełnić je o kolejne ustalenia naukowe.
Napisz komentarz
Komentarze