Proces w sprawie przywłaszczenia służbowego mienia przez byłego prezesa Zakładu Energetyki Cieplnej w Starachowicach, jest konsekwencją złożenia zawiadomienia do prokuratury przez obecnego szefa miejskiej spółki ciepłowniczej Marcina Pochecia. Podejrzewał on, że jego poprzednik Robert C. po odejściu z pracy nie zwrócił trzech służbowych telefonów komórkowych. Dwa z aparatów miały zostać rzekomo zniszczone przez komisję likwidacyjną spółki, podczas gdy w rzeczywistości jeden z nich trafił do sprzedaży w komisie, a z drugiego korzystała rodzina byłego prezesa. Prokuratura przedstawiła mężczyźnie dwa zarzuty: przywłaszczenia 3 komórek oraz nakłonienia członków firmowej komisji likwidacyjnych do poświadczenia nieprawdy o zniszczeniu dwóch telefonów. Sprawę rozpatrywał Sąd Rejonowy w Starachowicach, który dziś ogłosił wyrok w tej sprawie. Uznał Roberta C. winnym przywłaszczenie firmowych telefonów.
Uzasadniając wyrok sędzia Grzegorz Iwoła podkreślił, że przestępstwo przywłaszczenia telefonów zaistniało w sposób oczywisty.
Sędzia dodał, że zwrot firmowego mienia to rzecz nie podlegająca dyskusji.
Sąd nie podzielił wniosku obrony o umorzenie sprawy ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu.
Jednocześnie sąd nie zgodził się także z argumentacją oskarżycieli.
Robert C. został natomiast oczyszczony z zarzutu nakłaniania do kłamstwa komisji likwidacyjnej ZEC, z powodu braku wystarczających dowodów. Wyrok, jaki usłyszał były prezes spółki nie jest jeszcze prawomocny. Oskarżonemu przysługuje odwołanie do sądu wyższej instancji.








Napisz komentarz
Komentarze