Danuta Rachtan z mężem Jackiem i 6 - letnim synem Jakubem zajmowała jedno z wykupionych na własność mieszkań w kamienicy przy ulicy Mickiewicza w Starachowicach. Ich poukładane życie runęło w ciągu jednej styczniowej nocy. W wyniku pożaru pani Danuta i jej bliscy stracili dach nad głową razem z lokatorami 11 pozostałych mieszkań.
Trudną sytuację państwa Rachtanów dodatkowo komplikuje poważna choroba syna.
Mały Jakub chodzi do przedszkola integracyjnego, gdzie uczestniczy w różnych formach terapii. Ponadto bierze udział w zajęciach prywatnych, jak hipoterapia, czy integracja sensoryczna. Rodzice chcieliby jak najszybciej stworzyć chłopcu stabilne warunki mieszkaniowe sprzyjające jego rozwojowi. Tymczasem kamienica przy Mickiewicza została po pożarze całkowicie wysiedlona z uwagi na niebezpieczeństwo zawalenia się i ciągle nie nadaje się do zamieszkania. Będzie to możliwe po remoncie, którego termin nie został jeszcze ustalony. Rachtanowie, jako właściciele mieszkania, będą się musieli podjąć tych prac na własny koszt.
Pogorzelcy zwrócili się o pomoc do dwóch fundacji. Jedna z nich - Dorośli Dzieciom zaproponowała im utworzenie konta, na którym zbierane są pieniądze na remont zniszczonego w wyniku pożaru mieszkania.
Wszyscy, którzy chcieliby pomóc państwu Rachtanom w odzyskaniu dachu nad głową proszeni są o wpłacanie pieniędzy na konto Fundacji Dorośli Dzieciom z dopiskiem Jakub Rachtan - pożar. Nr konta: 64105014321000002327585606








Napisz komentarz
Komentarze