Mimo, że letnie temperatury nie skłaniają do myśli o zimie przełom maja i czerwca to czas, kiedy miejskie ciepłownie uzupełniają zapasy opału na nadchodzący sezon grzewczy. Z tej rutynowej procedury w tym roku nie skorzystał jednak starachowicki Zakład Energetyki Cieplnej. Spółka, po monitoringu tendencji rynkowych, zdecydowała się na wcześniejsze zakupy.
Jak informuje prezes ZEC Marcin Pocheć przemyślane, wcześniejsze zakupy spowodowały dla podmiotu znaczące oszczędności. Łącznie spółka zamówiła od dwóch dostawców około 20 tys. ton miału węglowego. Dostawy opału zaplanowano na kilka miesięcy.







Napisz komentarz
Komentarze